Moja przygoda z Linuxem

Moja przygoda z Linuksami...

Wiele czasu spędzam przy komputerze. Głównie używam Linux'a i oprogramowanie dedykowane dla tej platformy. Mam też Windowsa. Z zasady nie uczestniczę w dyskusjach: który system lepszy?

Najlepszy system to ten, którego użytkownik używa świadomie. Nie dziwię się tym, którzy ulegając namowom sprzedawców wybierają Windę. Wiem: nie każdy kierowca musi być mechanikiem samochodowym. A czy może ? Należę do tych, którzy ze śrubokrętem i kluczem w ręku lubią czasami zajrzeć "pod maskę" swego PC-ta. Ale zdarza, że i Linux mnie czymś zaskoczy

Dla komputera w połączeniu z możliwościami Linux'a praktycznie trudno znaleźć dziedzinę, której nie mógłby "obsłużyć". I to legalnie. Uważam, że to opłaci się. Dosłownie i w przenośni. Zachęcam - spróbuj !Tor

Zdarza mi się używać Tor-a. Jest to dobre narzędzie do "anonimizacji" tożsamości w sieci globalnej. Cudzysłów nie jest przypadkowy. Stosując nawet tego typu narzędzia warto pamiętać przestrogę jaką Juliusz Chroboczek zakończył swoją publikację "Using Tor with polipo:

"...You may be running tor, you may have followed all of the directions in this document, you may completely understand your web browser and operating system, but you're still not anonymous. So don't do anything silly."  czyli:

"Możesz uruchomić Tor, zrealizować wszystkie zalecenia zawarte w tym dokumencie, w pełni "czuć" swoją przeglądarkę czy system operacyjny, a mimo to nadal nie będziesz anonimowy. Więc nie rób nic głupiego." /podkreślenie moje/.

Nic dodać, nic ująć! Zainteresowani użytkowaniem Tor-a pod Debianem niewątpliwie winni zajrzeć na jego Forum. Dla innych dystrybucji użyteczne mogą być zaprezentowane tutaj linki