Programator PIC Brenner 8P

Jakkolwiek Autorzy(?) usunęli ze swej strony wszelkie materiały dotyczące programatora Brenner, to ze względu na fakt, że odegrał on niezwykle istotną rolę w rozbudowie mego warsztatu pozwalam sobie zachować (obecnie już wyłącznie archiwalny) opis. Niestety "ubocznym" efektem jest to, że linki do ich strony nie dzialają.

Efekt końcowyPrzymierzając się do zbudowania kilku urządzeń (IMO) przydatnych w konstruowaniu urządzeń krótkofalarskich napotkałem podstawową trudność: ich "sercem" często były układy PIC (mikrokontrolery). Oczywiście oprogramowane, czyli zawierające odpowiedni wsad. M.in. PIC16F876-20 jest wykorzystywany w analizatorze typu NWT-7. Z reguły na stronach wymienionych projektów, było wszystko. Jedyne czego nie miałem to PIC'ka i... programatora. Rozmowy z Kolegami wskazywały, że wykonanie takiego programatora nie jest problemem.

W sieci można znaleźć oferty programatorów PIC w cenie ok. 50-100zł. Warto jednak zwrócić uwagę na cechy "funkcjonalne" oferowanych układów. Traktując przedsięwzięcie jako "rozgrzanie palców" po zimie postanowiłem jednak spróbować sam.

Miałem jednak problem: mój "lapek" nie miał portu RS232 (COM)! Oczywiście można zakupić odpowiednie "przejściówki" (koszt 30-50zł), ale nie wszystkie działają zgodnie z oczekiwaniami. A dla niektórych układów PIC trzeba zapewnić także "dodatkowe" napięcie (Vpp>5V). Uznałem, że skoro muszę "tracić czas" to warto problem rozwiązać "kompleksowo"!

Za radą Kolegi, który zadeklarował, że oprogramuje mi potrzebną kosteczkę - zwróciłem uwagę na niemiecki projekt o nazwie Brenner 8P. Miłym akcentem jest to, ze urządzenie działa tak pod windą, jak i Linuksem !

Zgromadzenie elementów, których nie posiadałem zajęło kilka dni. Oprócz PIC'ka (det. ok. 19zł) o koszcie całego przedsięwzięcia decyduje koszt uniwersalnego gniazda typu ZIF-40. Są one dostępne w sieci. Jak się komu śpieszy to koszt ok. 40-50zł (powstaje pytanie czy "to się opłaca ?"). Cierpliwi mogą trafić okazję za... 12-15zł. Ja byłem cierpliwy i miałem szczęście. :D

Nie będę tu powielał treści zawartych na stronie projektu. M.in. dlatego, że tekst jest napisany na tyle czytelnie, że nawet automatyczne (internetowe) tłumaczenie pozwoliło mi się zorientować: "o co chodzi".

Płytkę wykonałem metodą "żelazkową" (czasami nazywaną również "termotransferową"). Opisałem ją w tym wątku Termotransfer szczegółowo.

Zgodnie z tym co napisali autorzy projektu większość elementów nie jest "krytycznych". Zgodnie z sugestią zawartą w podręczniku do Brennera8 dobrałem rezystory (złożyłem z dwóch) oznaczone na schemacie jako R4 i R5. Decydują one o "napięciu programowania" i wpływają ja kalibrację przyrządu.

Programator Brenner 8P

Złożenie (polutowanie) wszystkiego "do kupy" zajęło jedno popołudnie. Oprogramowanie PIC 18F2550 (włącznie z nauką programu) kilkanaście minut. Uruchomienie - 3 dni (!), bo po podłączeniu do lapka programator pozostał "niemy". Okazało się, że:

  1. nowy, zakupiony kwarc 20MHz (na schemacie oznaczony Q1) był "leniwy" (nie wzbudzał się). Zmiana na inny egzemplarz spowodował, że płytka "zagadała. Nawet "wylut" z uszkodzonego urządzenia zadział od razu ! Objawia się to tym, że po podłączeniu kabla usb do programatora na 0,5s zapala się dioda zielona (LED1), gaśnie i następnie na 0,5s zapala się dioda zółta (LED2).
    Jeśli wszystko jest ok, to dodatkowo w punkcie LSP1 napięcie MUSI być wyższe od 6V (bo działa przetwornica na tranzystorze Q2). U mnie było ponad 8V.
  2. moja winda (7) wykryła nowe urządzenie i poprosiła o sterowniki (sama ich nie znalazła). Instalacja sterowników przeszła bez problemów. W "Menedżerze urządzeń" pojawiło się urządzenie "Microchip programmer".
  3. Zgodnie z podręcznikiem (Handbuch - po niemiecku) i instrukcją kalibracji (wersje: angielska, niemiecka) przystąpiłem do kalibracji programatora.

Widok ekranu kalibracji napięcia programowania

UWAGA!!!

Kalibrację programatora bezwzględnie należy przeprowadzić ZANIM podejmie się próbę programowania jakichkolwiek układów !!!


Wynika to z faktu, że nieskalibrowana przetwornica wytwarza dodatkowe napięcie do ok. 19V. Tego nie wytrzyma żaden układ PIC. Niektóre z nich potrzebują napięcia Vpp w granicach: 8-13V. Czynność kalibracji jest na tyle istotna, że autorzy projektu stworzyli dla nie instrukcję w języku angielskim.

Układ ruszyłby od razu, gdyby nie mój błąd. :( Zamiast tranzystora pnp (Q6 - BC-328-25) wlutowałem tranzystor npn. W efekcie złącze baza-emiter działało jak dioda Zenera i w punkcie LSP1 napięcie nie przekraczało 8,54V.

Ekran USBurn

Piszę o tym nie po to by chwalić się błędami, ale by wykazać, że układ jest odporny na błędy. Po usunięciu błędu układ zadziałał zgodnie z oczekiwaniami. Kalibracja przebiegła bez problemu.

Udostępnione przez autorów projektu oprogramowanie (US-Burn) daje szerokie możliwości w zakresie programowania mikrokontrolerów PIC.

Nie twierdzę, że jest najlepszym z nich, ale niewątpliwie jest narzędziem użytecznym !

Jeśli jesteś zainteresowany tym co jeszcze udało mi się zrobić z lutownicą w ręku zapraszam do Warsztatu krótkofalowca

Życzę powodzenia w uruchamianiu opisanego układu !

Powrót