Fusebity (na L4 ;)

Szczęśliwy finał...Radość z pierwszego programowania AVR'a była duża. Ale - niestety - krótka. 

Jedna z kolejnych prób programowania (z pośpiechu na płytce stykowej) skończyła się jego przypadkowym zablokowaniem. Szybki przegląd zawartości sieci zdawał się wskazywać przyczynę.

Oczywiście... FUSEBITY. Autorzy tego tekstu przekonują, że da się to opanować, ale...

Z jednej strony radość, że AVR'a nie usmażyłem.

Z drugiej... co z tym zrobić?

Receptą jest przywrócenie "fabrycznych ustawień" AVR. Narzędzie potrzebne "od zaraz".

Wśród wyszukanych w sieci projektów (dla początkujących i nie tylko) #1 była konstrukcja Pawła (nick: manekinen) zaprezentowana pn.: "Atmega fusebit doctor (HVPP+HVSP) – napraw fusebity". Jest konstrukcją przemyślaną, łączącą prostotę z funkcjonalnością. Powielaną przez wielu. Nawet w "epoce Arduino". :)

Konstrukcja

Moja wersja... Moje wykonanie konstrukcji Pawła różni się od pierwowzoru jedynie:

  • szerszym wykorzystaniem elementów SMD (wynik mojej niechęci do wiercenia) oraz
  • dodaniem modułu zasilacza stabilizowanego +12V. Moja wersja testowa bez tego stabilizatora - na wiekowej płytce stykowej - była dość himeryczna. 

Zdecydowanie zachęcam do lektury opisu Pawła na jego stronie. Omówił nie tylko podstawy, ale i szczegółowo opisał funkcje "doktora". Wpisy na blogu zawierają dodatkowe wskazówki związane z jego używaniem.Schemat...

Krótko mówiąc IMO jeden z lepszych opisów.

Wiele wypowiedzi użytkowników ATFDoctora można też znaleźć na forum elektroda.pl w wątku założonym przez Autora konstrukcji.

PCB - widok od strony elementów SMDZmiana wykorzystywanych elementów wymusiła zaprojektowanie "nowej" płytki PCB. Korzystając z programu Sprint-Layout nie było to trudne. Dlatego też słowo "nowa" umieściłem w cudzysłowie.

Wykorzystanie stabilizatorów w obudowach DPAK (TO-252AA) pozwoliło zaoszczędzić nieco miejsca. Podobnie wykorzystanie tranzystorów w wersji SMD.

Większość elementów pasywnych (R,C) to SMD 0805. Rezystory "ściągające" (R3A, R3B, R25A, R25B) to 1206. No i R26 (1k)  SMD 1206.Układ elementów THT (przewlekanych)...

Mostki masy wykonałem "zerówkami" SMD (rezystor SMD 1206 o wartości 0om).

Można do tego celu wykorzystać też np. końcówki zbędnych rezystorów MŁT 1/8W (srebrzony drut 0,5mm).

Kondensatory blokujące zasilanie (u mnie SMD) zmieniłem na 100nF (pierwotna wartość 10nF).Prasowanka...

Od strony elementów przewlekanych (THT) znajdują się głównie złącza i podstawki. Dodatkowo elementy sterujące i sygnalizujące stan.

Zbędne ("ślepe", bo nie przewiercone w płytce) piny podstawek precyzyjnych pozostawiłem, skracając jednak ich końcówki, tak, aby pewnie opierały się na powierzchni PCB. By jednak PCB nie sprężynowało przy wyjmowaniu AVR'a z podstawki, została ona (w tych miejscach) przyklejona do powierzchni PCB "klejem na gorąco".

Dla tych którym "się spieszy" obok prezentuję "prasowankę". Gotową (jest to obraz odwrócony czyli tzw. mirror) do wykonania płytki (PCB) metodą termotransferu.

Warstwę miedzi na swoich płytkach zabezpieczam poprzez ich (klasyczne) cynowanie. 

Widok "z lotu ptaka"Ze względu na niewielkie wymiary elementów oraz niewielkie odległości pomiędzy ścieżkami (w niektórych miejscach <0,5mm) przed rozpoczęciem montażu warto obejrzeć druk wykorzystując nie tylko lupę. Ale i patrząc na płytkę "pod światło".

Prezentacja "z półprofilu"... ;)Warto opisać zwłaszcza listwę kontaktową.

Autor na swojej stronie przedstawił nie tylko szczegółowy opis działania, wykorzystania, ale i gotowe projekty adapterów (PCB) dostowanych do różnych (obsługiwanych przez "doktora") mikrokontrolerów ATmega.

Zmontowany układ ruszył bez niespodzianek. Od pierwszego uruchomienia.

Krosy...Warto zwrócić uwagę, że od strony elementów SMD znajduje się kilka tzw. krosów (połączeń drutem), które warto odpowiednio zabezpieczyć nie tylko przez zwarciami, ale i uszkodzeniami mechanicznymi (np. urwaniem).

W ciągu kilku dni "uzdrowionych" zostało kilka mikrokontrolerów, co potwierdziło pełną przydatność tej konstrukcji.

IMO (nie tylko ten)  projekt Pawła (wielkie dzięki nie tylko za opracowanie, ale i udostępnienie) ułatwia wykorzystanie AVR w konstrukcjach amatorskich. Znacznie obniża poziom ryzyka. Oraz koszty. :)

Jeśli jesteś zainteresowany tym co jeszcze udało mi się zrobić (nie tylko z lutownicą w ręku) zapraszam do mojego Warsztatu krótkofalowca.