W pogoni za czasem...

Kuźnia chemika
Kuźnia fotoamatora
Kuźnia radioamatora

Moja pasja...Od lat moją największą pasją jest krótkofalarstwo. A raczej ta jego część, która związana jest z budową urządzeń. Choć to niektórych ;) zaskoczy częściej urządzeń "słuchających" (odbiorczych) niż "gadających" (nadawczych). Pochłania większość mego czasu i ma charakter wybitnie rekreacyjny. Nie traktuję swej pasji jako pola do rywalizacji czy wyczynu. Po prostu relaks.

Tych, którzy mają w tej dziedzinie więcej doświadczenia (chociażby tutaj na: SP-HM czy SP-QRP)  - z przyjemnością słucham, czytam. Bo warto.

Choć nie gromadzę dyplomów czy kart QSL to subtelny szum eteru jest miły dla mych uszu. Podobnie jak bez wstrętu wdycham zapach kalafonii. Ot takie tam. I tylko na półkach przybywa różnych konstrukcji. Nie jest to droga prosta ani łatwa.Ekspedycja

Rozwiązywanie kolejnych problemów daje nie tylko satysfakcję, ale stanowi też doskonałą odtrutkę na codzienne troski i utrapienia. I to bez względu na ilość nieudanych projektów kończących swój żywot w koszu. :D 

Może zaskakiwać, że (często) większą radość sprawia budowanie i uruchamianie czegoś niż jego późniejsze używanie. Ale nie jestem w tym odosobniony ;) Pewnie dlatego tak wiele (moich) projektów nie może doczekać się... obudowy.

 W dzisiejszych czasach częściej sięgamy po gotowe produkty czy rozwiązania.  Nadal lubie zrobić sam. Nie bacząc na to, że pochłania to czas. O innych kosztach nie wspominając. Boleję, że nie wszystkich to cieszy.potęga światła

Poza tym lubię: 

Przemija/nie...W "klepsydrze" piasku coraz mniej. Z kalendarza korzystam rzadko. Patrzeniem na zegarek nie zaprzątam sobie głowy.

I choć pomysłów w głowie nie brakuje znalezienie odpowiedzi na pytanie: "Czas robi swoje. A ty człowieku?" (S.J. Lec) bywa skomplikowane.

Być może dla wielu to strata czasu. Nie dla mnie. I wielu podobnych. :D

Jeśli jesteś zainteresowany tym co udało mi się dokonać zapraszam do przejrzenia zawartości tej strony, a w szczególności Warsztatu krótkofalowca.