Xiegu G-90 - z prądem "pod górkę"...

Xiegu G-90 - co z tym kablem?

czyli co z tym kablem?

Obecnie (nie tylko ze względu na "koronkę") większość producentów "tnie po kosztach". I pewnie Xiegu nie odbiega od tego szablonu. Choć IMO robi to z umiarem.

Fajnie, że producent Xiegu G-90 pomyślał o tym, by w pudełku znalazł się kabel zasilający.. Wtyk to tzw. "small", ew. "mini" Tamiya.

Zastosowano pojedyńcze przewody 18AWG. Grzebiąc w sieci szybko odkrywam, że to... rekomendowany maksymalny przekrój dla tego złącza! :o Choć widziałem też zarobione na 16AWG. :/

Czy przesadzam? Chyba nie skoro w podstawce z wentylacją (G90-H1) zaproponowano obok mini-Tamiyi alternatywne złącze "wysokoprądowe".

W sieci znalazłem kilka opinii (modelarzy RC), którzy wskazywali na celowość wymiany złącz "mini-Tamijya" na inne. Jako powód podkreślali (ich zdaniem) zbyt wysoką rezystancję styków oraz niezbyt pewny ich kontakt. Mam nadzieję, że "wiedzą co mówią". Po obejrzeniu wtyczki mój pogląd zdecydowanie zbliżył się do ich opinii.

Najchętniej bym gniazdo i wtyk wymienił na coś "bardziej konkretnego", ale na przeszkodzie stanęła... "plomba gwarancyjna" :) Dodatkowym argumentem, "przemawiającym za" wymianą są IMO cienkie (18AWG) przewody zasilające.

Sprawdź polaryzację...

Na rynku dostępne są co prawda tzw. przejściówki, ale:...

Uwaga:
niektóre "Tamiye", te stosowane w modelarstwie RC w stosunku do ("small-Tamiyi") dedykowanych dla TRX G-90 firmy Xiegu mają odwróconą polaryzację, tj.: zamienione miejscami bolce/gniazda plusa oraz minusa.

Jeśli używasz tzw. przejściówek lub nieoryginalnych kabli - bezwzględnie sprawdź ich "polaryzację" przed podłączeniem!!!

Kable zasilające: przed i po :D

W Instrukcji G-90 wyraźnie zaznaczono (XieguTech v. 1.00.03, s.11), że w przypadku podłączenia zasilania w sposób niezgodny z zaleceniami producenta (tak pod względem wielkości napięcia, jak i jego polaryzacji) urządzenie może ulec uszkodzeniu. Powstałe szkody nie zostaną naprawione w trybie gwarancji!

By nie trzymać czytelników "w nerwach" powiem krótko: zrobiłem własną "przejściówke" wymieniając kable. Co widać na załączonym po lewej obrazku.

Różnica...

Info "dla wnikliwych" ;): skręciłem nie ze względu na "pola magnetyczno-elektryczne", ale... te "fabryczne", nieskręcone po prostu się plątały, a po skręceniu ledwie ich starczyło "na długość zasilacza"...  Kiszka!

Jak widać zdecydowanie zwiększyłem nie tylko długość (po skręceniu ok. 1,5m), ale i przekrój czynny przewodów: z 18AWG (ok.0,75mm2) na 14AWG (ok. 2,08mm2). Dlaczego?

Bo (choć nie jestem elektrykiem) IMO nie można zlekceważyć opinii użytkowników przewodów "cechowanych" parametrem AWG (American Wire Gauge), czyli znormalizowanego w USA systemu średnic przewodów elektrycznych. W którym to przekrój przewodu bezpośrednio decyduje o maksymalnym natężeniu prądu, jakie może bezpiecznie przepłynąć przez przewód.

Wskazują oni również na to, że przekrój czynny przewodów jest szczególnie ważny w przypadku kabli "zasilających": akumulatory (niskiego napięcia), panele słoneczne, turbiny wiatrowe, szyny wyrównawcze. I tak:

  • można spotkać się z jednoznacznym rozróżnieniem przez nich dopuszczalnych średnic przewodów stosowanych jako "masowe" i "prądowe". Dla tych pierwszych np. 18AWG - dopuszczalny prąd "do masy" wynosi ok. 16A, ale przy stosowaniu ich jako "prądowe" dopuszczalny amperarz to tylko 2,3A.
    Dla zastosowanych przeze mnie 14AWG odpowiednie wartości wynoszą: "masowy" - 32A, "prądowy" - ok. 5,9A.
    Nadal kompromis(! - bo TRX G-90 przy Pout=20W ciągnie ok. 8A!), ale mniejszy,
  • jeśli popatrzymy na obliczenia stosowane przez nich przy wyborze przekrojów przewodów to zauważymy, że dla amperarzu 0-10A i długości przewodów od 0ft do 4ft (ft=30cm, odpowiednio 0-120cm)) wydaje się, że nie zauważają przewodów o AWG>16!,
    Dlatego wybrałem 14AWG (im mniejsze AWG tym przekrój większy. Podobnie cena 1mb :/ )
  • długość przewodów to suma długości przewodów: masowego" i "prądowego." A nie pojedyńczego(!) przewodu. To bardzo często popełniany przy obliczeniach błąd.

Ważne szczegóły...Po wymianie przewodów (na 14AWG) z jednej strony przewody zakończyłem je gniazdem XT30 (30A). Jak wspominałem "mini-Tamiyi" nie da się "rozsądnie" zarobić na 14AWG. Z drugiej "ładnymi" izolowanymi końcówkami pod zaciski.

I to był błąd. Bo po bliższym przyjrzeniu się tym końcówkom zauważyłem, że nie spełnią swej roli.No i działa...

Ze względów konstrukcyjnych. Nawiercone otwory zmniejszają wydatnie (pozornie duży) przekrój czynny zacisku. Dlatego też skończyło się na mniej urodziwych, ale bardziej praktycznych "oczkach". :D Końce skęconego przewodu "ozdobiłem" tłumikami" ferrytowymi.

A oryginalny przewód zasilający Xiegu G-90 został wykorzystany do stworzenia przejściówki "XT30>>mini-Tamiya". Jego obecna całkowita długość (suma przewodów: plusa i minusa) to ok. 10cm. :D Niestety gniazdo "mini-Tamiya" w obudowie tkwić będzie do końca gwarancji ! :(

A z G-90 nadal jestem zadowolony. :D

Jeśli jesteś zainteresowany innymi zagadnieniami (związanymi nie tylko z transceiverem G-90) zapraszam do Warsztatu krótkofalowca.