NanoVNA - niewielkie pudełko pełne przydatności...

NanoVNA - małe a cieszy

Niewiele jest urządzeń pomiarowych, które by w tak istotny sposób wpłynęło na moje działania warsztatowe. Niewątpliwie jest nim NanoVNA. Dlatego też postanowiłem temu urządzeniu (i zagadnieniom z nim związanym) poświęcić dedykowaną mu zakładkę.

Najśmieśniejsze jest to, że nie zauważyłem go póki Kolega-krótkofalowiec wskazując nań nie powiedział: "zobacz co za cudeńko".

Dla jednych gadżet, dla innych użyteczne narzędzie. Przed oceną, tym bardziej zakupem warto przeczytać chociażby poświęcone mu Wiki.

Określenie DUT (Device Under Test) jest często używane na forach poświęconych NanoVNA. Oznacza urządzenie (moduł), który w celu przeprowadzenia pomiarów (testu) został podłączony do portów 1 - CH0, 2 - CH1 NanoVNA. Zaglądając tam do zakładki "Messages" możemy znaleźć wiele opisów ciekawego (a często niestandardowego) wykorzystania NanoVNA, czyli DUT to nie zawsze... filtr czy antena :D.

Już pobieżna lektura materiałów zamieszczonych na stronie NanoVNA, ewentualnie dokumentacji NanoNVA prezentowanych na dysku Google oraz filmików instruktażowych o NanoNVA (Uwaga: długi film, 1h, wersja anglojęzyczna) wskazywała, że "to jest to". I ta cena!. To wszystko spowodowało, że że nie mogłem się oprzeć - kupiłem. Trzeba "chwilkę" ;) poczekać na przesyłkę, ale warto było!.

Autorski projekt edy555 został udostępniony w sieci. Tak schemat, dokumentacja, jak i kody źródłowe firmware. Autor o pewnym czasie zakończył dystrybucję "kitów". Obecnie jednak (nie tylko) na dalekowschodnich portalach można kupić NanoNVA za relatywnie niewielkie pieniądze. A projekt nadal jest rozwijany. Jego popularność zdecydowanie rośnie.

Dla mnie istotnym elementem jest również fakt, że (jakkolwiek autonomiczne) urządzenie może być sterowane za pomocą komputera. Niweluje to niedogodności związane z niewielkim wyświetlaczem urządzenia. Dotyczy to również analizy wyników oraz aktualizacji oprogramowania (firmware). I to dla wielu platform systemowych. W tym również pod Linux'em.

A oprogramowanie sterujące i do analizy danych (dla różnych systemów: MS Windows czy Linux, np. NanoVNASaver) udostępniane jest na zasadach 3 wersji "The GNU General Public License".Pod Linuxem. To bardzo dobrze....

Artykuł ten dotyczy pierwotnej wersji NanoVNA, gdyż istnieją już wersje "rozbudowane".  Trzeba zatem uważnie czytać oferty. Choć nie wszystko na zdjęciach ofertowych widoczne jest już "na pierwszy rzut oka".

Nie brakuje różnych opinii na temat samego przyrządu oraz jakości wykonania PCB czy też zaimplementowanego firmware.

IMO należy pamiętać o tym, że jest to urządzenie - wielkości karty kredytowej, grubości mniej niż paczka papierosów a oparte na założeniach zapewniających niezłe parametry użytkowe w stosunku do poniesionych kosztów (<$50, zdarzają się i tańsze, ale trzeba być ostrożnym!) - stworzone zostało dla hobbystów. Nie ma parametrów urządzenia referencyjnego.

Zakres pomiarowy jest podzielony na (stała ilość) 101 punktów pomiarowych. Kalibracyjnych również. Spektrum wykorzystywanych częstotliwości to do 300MHz - częstotliwość podstawowe, potem wykorzystuje się harmoniczne 3 i 5 rzędu. W modelach bardziej zaawansowanych i wyższych. Ale to już nie moja bajka. O tym wszystkim wiedziałem kupując NanoVNA.

Powstaje zatem pytanie: warto kupić czy nie? Osobiście skłaniam się do opinii: "używaj i ciesz się. Po prostu działasz: łatwiej, szybciej i skuteczniej.

W moim NanoVNA brakuje ekranów...

Pamiętając o: celu w jakim został stworzony, zasadach użytkowania (m.in. kalibracja dla adekwatnego dla pasma pomiarowego badanego obiektu) posiada ograniczenia, z których trzeba sobie zdawać sprawę.Szybciej, prościej i skuteczniej :)

Z drugiej jednak strony jestem zdecydowanie przekonany, że wskaźnik możliwości do ceny (performance-price ratio) jest na bardzo wysokim, więcej niż zadowalającym poziomie.

Ale najlepiej jeśli wyrobisz sobie zdanie sam zapoznając się z informacjami publikowanymi na Grupie NanoVNA (wymaga rejestracji). Warto również skorzystać z materiałów udostępnionych w zasobach Google.

Na zakończenie: nic mnie nie łączy z żadnym z dostawców NanoNVA.

Skok do Warsztatu krótkofalowca

Wykaz artykułów poświęconych NanoVNA