Czyszczenie matrycy

Na kłopoty...... na sucho i przez namaczanie
Jakkolwiek poniższy opis dotyczy czynności wykonanych własnoręcznie przeze mnie i przyniósł pozytywne wyniki, to autor nie daje żadnej gwarancji (czy rękojmi), że czynności te powtórzone przez inne osoby dadzą oczekiwany efekt. Naśladowcy nie przysługują z tego tytułu żadne roszczenia, a wykonywane czynności przeprowadza on na własne ryzyko i odpowiedzialność.

Jednym z najbardziej stresujących zdarzeń jest... zauważenie zabrudzeń na matrycy lustrzanki. Co 2-3 tygodnie robię sobie kontrolne zdjęcie. Jeśli robisz foty o zróżnicowanym tle i nie domykasz przysłony nawet ich nie zauważysz. Dziś jest OK, następnego dnia (być może) stracisz humor.

Wystarczy gwałtowny podmuch wiatru podczas zmiany obiektywów i... mamy problem. Czyszczę też prewencyjnie. Świeże paprochy łatwiej schodzą. Jak przyschną to czasami trudniej usunąć ślady po nich, niż je same.

Jak poznać ?

Ślepa fotografia zanieczyszczeń

Ustaw na autoISO, przesłonę na np. f/32, wyceluj w bezchmurne niebo i... pstryk.

Wynik obejrzyj na komputerze, podciągnij kontrast, rozjaśnij i ... jak zobaczysz "pryszcze", "ciapki", mazy, itp. to... będziesz wiedział o czym jest ten tekst. Co prawda można do tego podejść na luzie, ale tacy ludzie... są chyba w mniejszości.
Jako test przed i po czyszczeniu wykonuję też fotkę arkusza widocznego w Wordzie (biały) na (czystej) powierzchni panelu LCD z odległości ok 15-20 cm, przy ogniskowej 50 mm (nie wide), na f/32, w trybie MF, ostrość na nieskończoność.

Jedna uwaga, jeśli zobaczysz plamki o ciemnych brzegach i jasnym środku to istnieje duże prawdopodobieństwo, że jest to drobina tłuszczu lub zaschnięta kropelka cieczy. I tu mogą zacząć się schody. Ja zdecydowałem się wyczyścić matrycę we własnym zakresie bo:

  • poczytałem w sieci, że się da,
  • po rozejrzeniu się wokół okazało się, że wszystko co potrzeba jest... w zasięgu ręki,
  • wolę tę stówkę wydać na "coś innego" (!)
  • i co najważniejsze myśl, że będę musiał się rozstać z aparatem na nie wiem jak długo ... szarpała mi nie tylko nerwy.

Akcesoria

Przygotowując się do czyszczenia uzbierałem lub zrobiłem następujące akcesoria:

  • Pałeczki do czyszczenia uszu - spotkałem opis, że przed użyciem należy w palcach "przewinąć" końcówkę, bo inaczej zostawiają "włoski". Nie polecam tego rozwiązania. Włosków nie zostawiają, ale ... tłuszcz zebrany z opuszek palców. Stosuję je do wstępnego czyszczenia, zawsze zwilżone izopropanolem !
  • ściereczki o wymiarach 20x25 cm sprzedawane w sklepach z elektroniką jako "Suche, bezpyłowe ściereczki ogólnego przeznaczenia". Sprawa groszowa, a sprawdza się. Na odpowiednie paseczki tnę we własnym zakresie nożyczkami.
  • (jednorazowe) szpatułki laryngologiczne z drewna brzozowego (100 szt. za ok. 6 zł) o szerokości 12 mm. Łatwo - miękkie drewno - dają się przystrugać na odpowiedni wymiar. Suche, czyste i po użyciu... nie żal wyrzucić. Do nabycia w sklepach medycznych (tych wysyłkowych też). Jak ze szpatułki przygotować narzędzie do czyszczenia podstawowego opisałem w części "Szpatułka do czyszczenia".
  • CLEANSER IPA, konfekcjonowanego po 1 l. Opakowanie takie kosztuje (u producenta) ok. 16 zł. Izopropanol jest o tyle lepszy od etanolu, że nie zawiera wody. Choć czasami (!) woda się przyda. Ale o tym później. Metanolu nawet nie szukałem !"
  • pędzel płaski 31417 Nr 14 - biały Toray, srebrna skuwka bez szwu, krótki malowany trzonek". Nylonowe włosie (Toray, 14 mm szerokości, ok. 9,90 zł) elektryzuje się, gdy dmucham na nie silnym strumieniem (czystego) powietrza i zbiera różnego rodzaju syfki tak z powierzchni matrycy, lustra, matówki, komory, itd.
  • źródło silnego światła punktowego - wykorzystuję w tym celu diodową latarkę 1,5 W oraz
  • lupę.

Zawsze zaczynam czyszczenie od gruchy. Nawet wtedy, gdy grucha nie dawała efektów. Chodzi o to by pozbyć się "ruchomych" zanieczyszczeń, które będą tylko przesuwane z miejsca na miejsce w czasie czyszczenia mokrego. Potem: "pędzlowanie" na sucho, które wymaga: czystości, czystości, czystości, wprawy i ... delikatności. Potem fotka kontolna i b. często kolejne czyszczenie. Ale na mokro !

Szpatułka do czyszczenia

Brzozowa szpatułkaPodstawowym narzędziem wykorzystywanym do czyszczenia matrycy jest narzędzie przygotowane ze szpatułki z drewna brzozowego. Zamiast wielozdaniowego opisu zamieszczam zdjęcie "narzędzia".

Zwężenie szpatułki ma na celu uelastycznienie uchwytu, by redukować nacisk w czasie czyszczenia. Przewężenie to ułatwia również mocowanie bibułki. Po przycięciu na wymiar szpatułkę wyszlifowałem bardzo drobnym papierem ściernym. Ostatnie szlifowanie wykonałem po półgodzinnym moczeniu szpatułki w wodzie. Po wyschnięciu powierzchnia narzędzia była gładka jak szkło. W czasie tego samego procesu zaokrągliłem krawędzie szpatułki. Ma to na celu uniknięcie zjawiska przecierania bibułki przez ostre krawędzie szpatułki i niezamierzone skrobanie szpatułką po matrycy. Na zakończenie obie końcówki szpatułki wielokrotnie wymyto izopropanolem. No i narzędzie gotowe.


Co nam grozi ?

Elementami, które w związku z samodzielnym czyszczeniem matrycy budzą najwięcej wątpliwości i obaw są... potencjalne zagrożenia. Bez niepotrzebnego ich demonizowania warto je wymienić na wstępie, by uniknąć niepotrzebnego zamieszania, nerwów i szkód. I tak są to:

  • "uszkodzenia mechaniczne" - zakładając, że nie mamy dłoni kanadyjskiego drwala i wiadomo, że mamy do czynienia z urządzeniem technicznym to konieczność zachowania ostrożności jest oczywista. Największe niebezpieczeństwo związane jest z nieplanowanym opadnięciem lustra i/lub mechanicznego uszkodzenia kurtyn migawki (są b. delikatne).
    Instrukcje użytkowania wymieniają konieczność naładowania akumulatora przed rozpoczęciem czyszczenia matrycy, a część aparatów posiada nawet zabezpieczenie polegające np. nieudostępnianiu funkcji podniesienia lustra o ile poziom naładowania akumulatorka jest poniżej 50%. Ale... niestety żadne z tych zabezpieczeń nie zadziała w przypadku, gdy czyszczący (niechcący) w tracie manipulowania w komorze aparatu przesunie jego wyłącznik w pozycję OFF. A jak wiadomo będzie temu towarzyszyło opadnięcie lustra. Dlatego też z tego względu (oraz by mieć wolne ręce) warto aparat mocować w odpowiednim imadle (stojaku).
    Aha, warto zwrócić uwagę na plączące się paski, uchwyty, itp., Trzeba też zwrócić uwagę na możliwość naniesienia zabrudzeń (zamiast ich usunięcia) poprzez używanie niesprawdzonych środków czyszczących i narzędzi (pędzelki, gruszki, płyny czyszczące, itp.). Zwróć uwagę, że częste określenie "do optyki" dotyczy optyki (szkiełka, wizjery, itp.), a nie matrycy.Czym innym jest powłoka na obiektywie czy filtrze obiektywowym, a czym innym materiał z którego filtr dolnoprzepustowy.
  • "uszkodzenia chemiczne" - płyny używane do czyszczenia to najczęściej mikstury o bliżej nieokreślonym składzie. Nie jest tajemnicą (skład bywa publikowany w Internecie), że najczęściej są to mieszaniny: metanolu, etanolu i izopropanolu. Ale to nie tylko kwestia rodzaju i ilości komponentów, ale i ich... czystości. Dlatego robię "próbę czystości". A żeby jej nie robić zbyt często... kupiłem zapas odczynników chyba na 2 lata Warto również zwrócić uwagę na to, że używamy płynów, więc ostrożnie, matryca ma być czysta, a nie... pływać. Jeśli płyn czyszczący dostanie się pomiędzy matrycę a filtr to możemy mieć pewność, że skończy się wizytą w serwisie. Z drugiej jednak strony szorowanie suchą szpatułką po filtrze dolnoprzepustowym też nie jest dobre.

Zaprezentowane uwagi pojawiły się w trakcie kolejnych czyszczeń. Aparatów nie rozbieram, więc czasami dedukuję. A ponieważ jeszcze żadnej nie zniszczyłem, to wydaje mi się, że nie błądzę.

Kilka istotnych uwag

"Praw fizyki nie zmienisz..." Wewnątrz komory jest dużo tworzywa sztucznego. Niestety elektryzuje się ono (nawet od powietrza) i drobne włoski wieszają się dość intensywnie. Podejmowane próby usunięcia włosków poprzez pocieranie ... z reguły pogarsza sprawę. Ilość zanieczyszczeń rośnie. Z moich doświadczeń wynika, że łatwiej je usunąć ssawką. Gruchy nie są zbyt skuteczne, bo włoski startują i... opadają. Grawitacja robi swoje.

W trakcie czyszczenia aparatów wyposażonych w układ do "automatycznego czyszczenia" matrycy (Canon, Nikon) zauważyłem, że szczelina pomiędzy korpusem a filtrem jest uszczelniona i/lub sam mechanizm "wytrząsarki" pokryty jest jakimś smarem technicznym.
Jeśli zbyt mocno dociśniesz pędzel i zaginające się włosie wejdzie zbyt głęboko, to istnieje szansa "wywleczenia" smaru na powierzchnie filtra dolnoprzepustowego. Widać to natychmiast. Matowe mazy, widoczne gołym okiem. No i kłopot będzie większy niż przed czyszczeniem.

Nie panikuj! W takiej sytuacji już tylko spokój i... patyczki do uszu mogą nas uratować. Otóż tymi patyczkami należy powoli, delikatnie, poczynając od krawędzi, zmierzając ku środkowi wyczyścić matrycę.Czyszczenie zaczynamy suchymi patyczkami !!! Suche bardziej "obłażą" z włókienek, ale... gdy smaru ja matrycy jest dużo, to mamy "jak w banku", że izopropanol go rozpuści i zamiast zabrudzenia punktowego, będziemy mieli smar na całej matrycy !

Ale prościej odessać i/lub wydmuchać włókienka niż czyścić całą matrycę ! Podobny efekt (zabrudzenie całej matrycy) można uzyskać, jeśli "przesadzimy" z izopropanolem. Widać to po tym, że po wyczyszczeniu z wykorzystaniem izopropanolu zamiast "klinicznie" czystej powierzchni widać smugi. A w miejscu, gdzie wyschła ostatnia kropla widać kropkę o matowych brzegach. To ostatnie można zobaczyć w zasadzie dopiero po oświetleniu matrycy silnym ukośnym światłem. Ja do tego wykorzystuję latarkę LED. Do ich usunięcia używam szpatułki (cienki koniec) z biubułką, ew. ... wykałaczka z bibułką. Patyczki są raczej zbyt grube i tylko spychają "do kąta" paprochy !


Czyszczenie wstępne

- czyli co widać, a czego nie ? Jak się przygotować ?

Warsztat winien być dobrze oświetlony, opróżniony ze zbędnych narzędzi. Należy zgromadzić, ułożyć wszystkie narzędzia i materiały tak by nie trzeba było wstawać, by po nie sięgnąć. Izopropanol należy wlać do niewielkiej zlewki (25 ml lub kieliszka). Po zakończeniu - nawet jeśli zostanie - resztki należy wylać, a nie wlewać do "posiadanych zapasów".

To, że paprochy na matrycy są małe - to każdy wie. Najlepiej widać je w ukośnym (45-60 st) silnym świetle punktowym. Ale światło ma oświetlać powierzchnię matrycy, a nie oślepiać obserwatora. Warto poćwiczyć ... "na sucho". Zaopatrz się też w lupę (5x), przy pomocy której można "spenetrować" powierzchnię matrycy. Ale pojawia się problem: pochylając się z lupą, zasłaniamy sobie światło Dlatego znów warto potrenować. Nie każdy zdaje sobie sprawy z tego, że:

  • obraz jest "obracany" przez obiektyw, czyli to co widać jako paproch na zdjęciu u góry, z lewej - to na matrycy trzeba szukać u dołu, z prawej,
  • otwór do komory jest dość szeroki toteż miejsce do czyszczenia musi być pozbawione kurzu,
  • raczej nie należy robić tego w przeciągu, ze względu na to, że można nawet przypadkowo dotknąć bibułki (i innych narzędzi) używanych do czyszczenia matrycy
  • warto co najmniej kilka razy (w trakcie czyszczenia) umyć ręce. Opłukać ręce czystą wodą i osuszyć papierowym ręcznikiem,mycie, o którym napisałem jest wręcz obowiązkowe jeżeli używasz kremów do ochrony dłoni. Łatwiej usunąć je z rąk niż z matrycy.

Pamiętaj, że izopropanol równie łatwo rozpuszcza plamki na matrycy (z wyjątkiem tych potrzebujących do rozpuszczenia się... wody), jak i tłuszcz na opuszkach Twych palców. Do wstępnego czyszczenia (usunięcie większych ilości zanieczyszczeń) używam patyczków do czyszczenia uszu zwilżonych lekko izopropanolem . Często je zmieniam. Zużyte rzucam na podłogę, by uniknąć pomyłki. Po zakończeniu czynności wstępnych obowiązkowo czyszczę komorę za pomocą ssawki i gruchy.

Proces czyszczenia trwa od 1 godziny do (czasami) 4! Jeśli trwa dłużej niż 1,5 h warto robić sobie przerwy co 45-60".

Zanim weźmiesz się za czyszczenie zasadnicze wykonaj zdjęcia kontrolne matrycy. Zwróć szczególną uwagę na obszary w narożnikach matrycy. Tam w czasie czyszczenia wstępnego lubią gromadzić się zanieczyszczenia, które nie rozpuszczają się w izopropanolu. Pozwoli Ci to na zorientowanie się co do zakresu czynności i wymaganego czasu jaki będziesz musiał poświęcić na dalsze czyszczenie.

Czyszczenie zasadnicze

W czasie czyszczenia na końcówkę szpatułki zakładam szczypczykami (raczej należy unikać bezpośredniego dotykania palcami) podwójnie złożony paseczek papieru bezpyłowego o szerokości ok. 12-14mm. Na tak przygotowany podkład nakładam większy kawałek bibułki, składając go zgodnie z rysunkiem. Taki układ (podkład i otulina z bibułki) zapewnia to, że krawędź czyszcząca jest elastyczna i zachowuje odpowiednią wilgotność (izopropanol). Lepiej też przylega do powierzchni matrycy.

Zanim przeprowadzimy operację na prawdziwej matrycy warto przeprowadzić próbę testową na np. lusterku. Zebrane doświadczenia pozwolą na zgromadzenie niezbędnej wiedzy i doświadczenia.

Izopropanol zawsze nakraplam na szpatułkę. Nigdy na matrycę. Jeśli dam kroplę za dużo wówczas należy odczekać chwilkę. Odparowanie można przyspieszyć machając szpatułką. Nigdy - dmuchając na nią. Nawet jeśli uda ci się nie napluć na bibułkę, to odparowujący alkohol spowoduje wykroplenie się na niej wody. A tego nie chcemy.

Szpatułkę (z bibułką) delikatnie przesuwam wzdłuż matrycy. Należy zwrócić uwagę na narożniki. W zależności od stopnia zabrudzenia warto kilkakrotnie zmienić bibułki. Po zmianie proces należy powtórzyć do chwili, gdy zdjęcie kontrolne wykaże, że osiągnęliśmy oczekiwany rezultat.

Powrót

Informujemy, iż w celu zebrania informacji o popularności portalu oraz identyfikacji IP odwiedzających korzystamy z informacji zapisanych za pomocą… plików cookies na urzą…dzeniach koń„cowych użytkowników. Pliki cookies użytkownik może kontrolować‡ za pomocą… ustawień„ swojej przeglą…darki internetowej. Dalsze korzystanie z naszego serwisu internetowego, bez zmiany ustawień„ przeglą…darki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje stosowanie plików cookies. W celu uzyskania więcej informacji zapoznaj się z Polityką prywatności. Akceptuję ciasteczka (cookies) tej strony. By dowiedzieć się więcej o ciasteczkach (cookies) oraz jak je usunąć zajrzyj na stronę o polityce prywatności.

  Akceptuję ciasteczka z tej strony.
EU Cookie Directive Module Information