Czyszczenie matrycy

Czyszczenie wstępne

- czyli co widać, a czego nie ? Jak się przygotować ?

Warsztat winien być dobrze oświetlony, opróżniony ze zbędnych narzędzi. Należy zgromadzić, ułożyć wszystkie narzędzia i materiały tak by nie trzeba było wstawać, by po nie sięgnąć. Izopropanol należy wlać do niewielkiej zlewki (25 ml lub kieliszka). Po zakończeniu - nawet jeśli zostanie - resztki należy wylać, a nie wlewać do "posiadanych zapasów".

To, że paprochy na matrycy są małe - to każdy wie. Najlepiej widać je w ukośnym (45-60 st) silnym świetle punktowym. Ale światło ma oświetlać powierzchnię matrycy, a nie oślepiać obserwatora. Warto poćwiczyć ... "na sucho". Zaopatrz się też w lupę (5x), przy pomocy której można "spenetrować" powierzchnię matrycy. Ale pojawia się problem: pochylając się z lupą, zasłaniamy sobie światło Dlatego znów warto potrenować. Nie każdy zdaje sobie sprawy z tego, że:

  • obraz jest "obracany" przez obiektyw, czyli to co widać jako paproch na zdjęciu u góry, z lewej - to na matrycy trzeba szukać u dołu, z prawej,
  • otwór do komory jest dość szeroki toteż miejsce do czyszczenia musi być pozbawione kurzu,
  • raczej nie należy robić tego w przeciągu, ze względu na to, że można nawet przypadkowo dotknąć bibułki (i innych narzędzi) używanych do czyszczenia matrycy
  • warto co najmniej kilka razy (w trakcie czyszczenia) umyć ręce. Opłukać ręce czystą wodą i osuszyć papierowym ręcznikiem,mycie, o którym napisałem jest wręcz obowiązkowe jeżeli używasz kremów do ochrony dłoni. Łatwiej usunąć je z rąk niż z matrycy.

Pamiętaj, że izopropanol równie łatwo rozpuszcza plamki na matrycy (z wyjątkiem tych potrzebujących do rozpuszczenia się... wody), jak i tłuszcz na opuszkach Twych palców. Do wstępnego czyszczenia (usunięcie większych ilości zanieczyszczeń) używam patyczków do czyszczenia uszu zwilżonych lekko izopropanolem . Często je zmieniam. Zużyte rzucam na podłogę, by uniknąć pomyłki. Po zakończeniu czynności wstępnych obowiązkowo czyszczę komorę za pomocą ssawki i gruchy.

Proces czyszczenia trwa od 1 godziny do (czasami) 4! Jeśli trwa dłużej niż 1,5 h warto robić sobie przerwy co 45-60".

Zanim weźmiesz się za czyszczenie zasadnicze wykonaj zdjęcia kontrolne matrycy. Zwróć szczególną uwagę na obszary w narożnikach matrycy. Tam w czasie czyszczenia wstępnego lubią gromadzić się zanieczyszczenia, które nie rozpuszczają się w izopropanolu. Pozwoli Ci to na zorientowanie się co do zakresu czynności i wymaganego czasu jaki będziesz musiał poświęcić na dalsze czyszczenie.

Czyszczenie zasadnicze

W czasie czyszczenia na końcówkę szpatułki zakładam szczypczykami (raczej należy unikać bezpośredniego dotykania palcami) podwójnie złożony paseczek papieru bezpyłowego o szerokości ok. 12-14mm. Na tak przygotowany podkład nakładam większy kawałek bibułki, składając go zgodnie z rysunkiem. Taki układ (podkład i otulina z bibułki) zapewnia to, że krawędź czyszcząca jest elastyczna i zachowuje odpowiednią wilgotność (izopropanol). Lepiej też przylega do powierzchni matrycy.

Zanim przeprowadzimy operację na prawdziwej matrycy warto przeprowadzić próbę testową na np. lusterku. Zebrane doświadczenia pozwolą na zgromadzenie niezbędnej wiedzy i doświadczenia.

Izopropanol zawsze nakraplam na szpatułkę. Nigdy na matrycę. Jeśli dam kroplę za dużo wówczas należy odczekać chwilkę. Odparowanie można przyspieszyć machając szpatułką. Nigdy - dmuchając na nią. Nawet jeśli uda ci się nie napluć na bibułkę, to odparowujący alkohol spowoduje wykroplenie się na niej wody. A tego nie chcemy.

Szpatułkę (z bibułką) delikatnie przesuwam wzdłuż matrycy. Należy zwrócić uwagę na narożniki. W zależności od stopnia zabrudzenia warto kilkakrotnie zmienić bibułki. Po zmianie proces należy powtórzyć do chwili, gdy zdjęcie kontrolne wykaże, że osiągnęliśmy oczekiwany rezultat.

Powrót