Czyszczenie matrycy

Co nam grozi ?

Elementami, które w związku z samodzielnym czyszczeniem matrycy budzą najwięcej wątpliwości i obaw są... potencjalne zagrożenia. Bez niepotrzebnego ich demonizowania warto je wymienić na wstępie, by uniknąć niepotrzebnego zamieszania, nerwów i szkód. I tak są to:

  • "uszkodzenia mechaniczne" - zakładając, że nie mamy dłoni kanadyjskiego drwala i wiadomo, że mamy do czynienia z urządzeniem technicznym to konieczność zachowania ostrożności jest oczywista. Największe niebezpieczeństwo związane jest z nieplanowanym opadnięciem lustra i/lub mechanicznego uszkodzenia kurtyn migawki (są b. delikatne).
    Instrukcje użytkowania wymieniają konieczność naładowania akumulatora przed rozpoczęciem czyszczenia matrycy, a część aparatów posiada nawet zabezpieczenie polegające np. nieudostępnianiu funkcji podniesienia lustra o ile poziom naładowania akumulatorka jest poniżej 50%. Ale... niestety żadne z tych zabezpieczeń nie zadziała w przypadku, gdy czyszczący (niechcący) w tracie manipulowania w komorze aparatu przesunie jego wyłącznik w pozycję OFF. A jak wiadomo będzie temu towarzyszyło opadnięcie lustra. Dlatego też z tego względu (oraz by mieć wolne ręce) warto aparat mocować w odpowiednim imadle (stojaku).
    Aha, warto zwrócić uwagę na plączące się paski, uchwyty, itp., Trzeba też zwrócić uwagę na możliwość naniesienia zabrudzeń (zamiast ich usunięcia) poprzez używanie niesprawdzonych środków czyszczących i narzędzi (pędzelki, gruszki, płyny czyszczące, itp.). Zwróć uwagę, że częste określenie "do optyki" dotyczy optyki (szkiełka, wizjery, itp.), a nie matrycy.Czym innym jest powłoka na obiektywie czy filtrze obiektywowym, a czym innym materiał z którego filtr dolnoprzepustowy.
  • "uszkodzenia chemiczne" - płyny używane do czyszczenia to najczęściej mikstury o bliżej nieokreślonym składzie. Nie jest tajemnicą (skład bywa publikowany w Internecie), że najczęściej są to mieszaniny: metanolu, etanolu i izopropanolu. Ale to nie tylko kwestia rodzaju i ilości komponentów, ale i ich... czystości. Dlatego robię "próbę czystości". A żeby jej nie robić zbyt często... kupiłem zapas odczynników chyba na 2 lata Warto również zwrócić uwagę na to, że używamy płynów, więc ostrożnie, matryca ma być czysta, a nie... pływać. Jeśli płyn czyszczący dostanie się pomiędzy matrycę a filtr to możemy mieć pewność, że skończy się wizytą w serwisie. Z drugiej jednak strony szorowanie suchą szpatułką po filtrze dolnoprzepustowym też nie jest dobre.

Zaprezentowane uwagi pojawiły się w trakcie kolejnych czyszczeń. Aparatów nie rozbieram, więc czasami dedukuję. A ponieważ jeszcze żadnej nie zniszczyłem, to wydaje mi się, że nie błądzę.

Kilka istotnych uwag

"Praw fizyki nie zmienisz..." Wewnątrz komory jest dużo tworzywa sztucznego. Niestety elektryzuje się ono (nawet od powietrza) i drobne włoski wieszają się dość intensywnie. Podejmowane próby usunięcia włosków poprzez pocieranie ... z reguły pogarsza sprawę. Ilość zanieczyszczeń rośnie. Z moich doświadczeń wynika, że łatwiej je usunąć ssawką. Gruchy nie są zbyt skuteczne, bo włoski startują i... opadają. Grawitacja robi swoje.

W trakcie czyszczenia aparatów wyposażonych w układ do "automatycznego czyszczenia" matrycy (Canon, Nikon) zauważyłem, że szczelina pomiędzy korpusem a filtrem jest uszczelniona i/lub sam mechanizm "wytrząsarki" pokryty jest jakimś smarem technicznym.
Jeśli zbyt mocno dociśniesz pędzel i zaginające się włosie wejdzie zbyt głęboko, to istnieje szansa "wywleczenia" smaru na powierzchnie filtra dolnoprzepustowego. Widać to natychmiast. Matowe mazy, widoczne gołym okiem. No i kłopot będzie większy niż przed czyszczeniem.

Nie panikuj! W takiej sytuacji już tylko spokój i... patyczki do uszu mogą nas uratować. Otóż tymi patyczkami należy powoli, delikatnie, poczynając od krawędzi, zmierzając ku środkowi wyczyścić matrycę.Czyszczenie zaczynamy suchymi patyczkami !!! Suche bardziej "obłażą" z włókienek, ale... gdy smaru ja matrycy jest dużo, to mamy "jak w banku", że izopropanol go rozpuści i zamiast zabrudzenia punktowego, będziemy mieli smar na całej matrycy !

Ale prościej odessać i/lub wydmuchać włókienka niż czyścić całą matrycę ! Podobny efekt (zabrudzenie całej matrycy) można uzyskać, jeśli "przesadzimy" z izopropanolem. Widać to po tym, że po wyczyszczeniu z wykorzystaniem izopropanolu zamiast "klinicznie" czystej powierzchni widać smugi. A w miejscu, gdzie wyschła ostatnia kropla widać kropkę o matowych brzegach. To ostatnie można zobaczyć w zasadzie dopiero po oświetleniu matrycy silnym ukośnym światłem. Ja do tego wykorzystuję latarkę LED. Do ich usunięcia używam szpatułki (cienki koniec) z biubułką, ew. ... wykałaczka z bibułką. Patyczki są raczej zbyt grube i tylko spychają "do kąta" paprochy !

Informujemy, iż w celu zebrania informacji o popularności portalu oraz identyfikacji IP odwiedzających korzystamy z informacji zapisanych za pomocą… plików cookies na urzą…dzeniach koń„cowych użytkowników. Pliki cookies użytkownik może kontrolować‡ za pomocą… ustawień„ swojej przeglą…darki internetowej. Dalsze korzystanie z naszego serwisu internetowego, bez zmiany ustawień„ przeglą…darki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje stosowanie plików cookies. W celu uzyskania więcej informacji zapoznaj się z Polityką prywatności. Akceptuję ciasteczka (cookies) tej strony. By dowiedzieć się więcej o ciasteczkach (cookies) oraz jak je usunąć zajrzyj na stronę o polityce prywatności.

  Akceptuję ciasteczka z tej strony.
EU Cookie Directive Module Information